Baza wiedzy
Zobacz również
Przeciskarka w najnowszej odsłonie. Terma tworzy sprzęt dla jeszcze bardziej skutecznej pracy w terenie
Są technologie, które nie zaczynają się od burzy mózgów, tylko od rzeczywistego doświadczenia w terenie. Pomysł na przeciskarkę hydrauliczną nie pojawił się w zespole projektowym maszyn budowlanych przy tablicy - narodził się w rozmowach z operatorami, w analizie powtarzalnych błędów, w obserwacji codziennych wyzwań zespołów pracujących metodą bezwykopową.
Efektem pracy zespołu projektowego jest urządzenie, które ułatwia wykonanie przecisku w sposób precyzyjny, stabilny i bezpieczny. Konstrukcja zoptymalizowana pod kątem ergonomii, serwisowania i powtarzalności działania. Nowa przeciskarka zapewnia lepszą kontrolę nad procesem, zmniejsza ryzyko uszkodzeń i zwiększa efektywność pracy na trudnym terenie.

To nie była szybka droga - ale właśnie dzięki temu powstał sprzęt, który wpisuje się w nowy standard pracy w terenie. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Aleksandrą Dziembowską, Krzysztofem Taranowskim, Mateuszem Plitt, Sylwestrem Kolką, Damianem Burka i Pawłem Grodzickim - tworzącymi zespół Maszyn Wiertniczych.
Paulina: Co zainicjowało pracę nad nową przeciskarką? Jakie potrzeby lub wyzwania rynku chcieliście rozwiązać?
Prace nad nową przeciskarką rozpoczęliśmy w odpowiedzi na konkretne potrzeby zgłaszane przez klientów maszyn przeciskowych Termy. Coraz częściej pytali oni o możliwość precyzyjnego sterowania “kretem”. Tam przecisk odbywa się bez kontroli kierunku czy głębokości, co wiąże się z dużą losowością. Dodatkowo energia udaru w maszynach pneumatycznych wpływa negatywnie na elektronikę, przez co wdrożenie zaawansowanego sterowania jest bardzo trudne. Dlatego postanowiliśmy stworzyć rozwiązanie, które da użytkownikowi możliwość kontroli nad kierunkiem i głębokością przecisku. W ten sposób właśnie powstała przeciskarka hydrauliczna z systemem sterowania przeciskiem. Jest to odpowiedź na potrzeby branż takich jak energetyka, wod-kan czy gazownictwo w stale zagęszczajacej się infrastrukturze miejskiej.
Paulina: Co wyróżnia ten model na tle dotychczasowych przeciskarek? Jakie nowe funkcje lub usprawnienia szczególnie zmieniają doświadczenie operatora?
Zaproponowana przez nas przeciskarka to przede wszystkim wygoda i precyzja. Usprawniliśmy mechanizm zaciskania szczęk, ale również uprościliśmy sam montaż w wykopie. Urządzenie obsługuje się z panelu dostępnego z pozycji stojącej. Operator nie musi używać zbyt wiele siły – wszystko działa płynnie i intuicyjnie. Nasza przeciskarka jest znacznie bardziej funkcjonalna i praktyczna. Potwierdzili to testujący ją użytkownicy, którzy bardzo dobrze ocenili komfort, oszczędność czasu i łatwość sterowania.
Paulina: Z jakimi wyzwaniami mierzyliście się przy projektowaniu i wdrażaniu tego modelu?
Największym wyzwaniem były ograniczenia budżetowe - jak przy każdym prototypie, wiele rzeczy trzeba było tworzyć od zera, często improwizując. Technicznie trudności sprawiły tolerancje, dobór materiałów i opracowanie niezawodnego mechanizmu zaciskowego. Sama koncepcja zmieniała się kilkukrotnie. To była typowa, ale wymagająca ścieżka rozwoju złożonego urządzenia.
Paulina: W jakich zastosowaniach przeciskarka sprawdzi się najlepiej i kto najbardziej na niej skorzysta?
To idealne rozwiązanie dla mniejszych firm, które chcą zacząć pracę z precyzyjnymi przeciskami bez dużych inwestycji. Dzięki kompaktowym wymiarom i uniwersalnemu zasilaniu – np. z minikoparki, ciągnika czy koparki - można ją łatwo przewozić i uruchomić w różnych warunkach. Sprawdzi się w branży wod-kan, gazownictwie, energetyce, ale też u osób prywatnych, np. do przecisku pod zjazdem czy na działce. Całość mieści się na jednej palecie - to duży atut logistyczny.



Paulina: Czy oferujecie szkolenie i wsparcie dla klientów, którzy zdecydują się na zakup przeciskarki?
Tak, zapewniamy pełne wsparcie przy wdrożeniu - od szkolenia z obsługi urządzenia, po kontakt z naszymi inżynierami i specjalistami technicznymi. Szczególnie na początku zależy nam na bliskiej współpracy z użytkownikami i zbieraniu ich opinii, dlatego oferujemy również możliwość testów w terenie. Współpracujemy z doświadczonymi partnerami, np. firmą Mido, która wspiera szkolenia z zakresu sterowania. Dzięki temu klienci otrzymują nie tylko produkt, ale kompleksowe wsparcie techniczne i merytoryczne.
Paulina: Jak ten projekt wpisuje się w długofalowe podejście firmy do rozwoju produktów?
Przeciskarka to odpowiedź na konkretne potrzeby naszych partnerów i klientów, z którymi od lat współpracujemy w zakresie maszyn typu „kret”. Chcemy, by stała się jednym z naszych kluczowych produktów w ofercie - kompaktowym, elastycznym i dostosowanym do realnych warunków pracy w terenie. Projekt powstawał na bazie długoletnich doświadczeń z obszaru precyzyjnych przewiertów, dlatego od początku zakładaliśmy dalszy rozwój tego produktu - np. produkcję dedykowanego agregatu hydraulicznego, wymienne akcesoria przeciskowe czy kompaktowe wersje z mocowaniem w studni. Mamy silne relacje z odbiorcami, więc kolejne usprawnienia będziemy wdrażać w oparciu o ich realne potrzeby i feedback z placu budowy.
Paulina: Czego nauczyliście się jako zespół w tym procesie? Co daje wam największą satysfakcję w pracy nad takimi projektami?
Ten projekt nauczył nas przede wszystkim cierpliwości, precyzji i efektywnej pracy zespołowej w nowym, bardziej wymagającym zakresie. Wielu członków zespołu miało okazję poszerzyć swoje kompetencje - część osób zdobyła doświadczenie w hydraulice siłowej, inni w montażu czy dopracowywaniu detali konstrukcyjnych. Dzieliliśmy się wiedzą i doświadczeniami, co przełożyło się na lepsze zrozumienie całego procesu. Największą satysfakcję daje nam to, że wspólnie – krok po kroku – stworzyliśmy od podstaw nowy produkt, który realnie odpowiada na potrzeby rynku i ma duży potencjał rozwojowy.
Rozmowa z Zespołem Maszyn Wiertniczych w Termie, Aleksandrą Dziembowską, Krzysztofem Taranowskim, Mateuszem Plitt, Sylwestrem Kolką, Damianem Burka i Pawłem Grodzickim.